Narodowy Program Mieszkaniowy rządu miał uwzględniać potrzeby najsłabszych obywateli. Tymczasem w programie znalazł się zapis proponujący likwidację katalogu osób objętych szczególną ochroną przed eksmisją. Obecnie sądy w procesie o eksmisję nie mogą im nie przyznać mieszkania socjalnego, po zmianach możliwe będzie, że zaraz po wyroku pójdą na bruk.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, które jest autorem programu, tłumaczy, że dzięki proponowanym zmianom lokale socjalne będą trafiać do osób faktycznie tej pomocy potrzebujących.

– Zwiększona ochrona dla szczególnych kategorii lokatorów nie jest stosowana, gdy osoby, które jej podlegają, mogą zamieszkać w innym lokalu. Już obecnie sądy mogą sprawdzać sytuację materialną i osobistą eksmitowanych, aby ewentualnie odmówić im prawa do lokalu socjalnego. Definicja lokatorów wrażliwych, którzy powinni być chronieni, może być lepsza, ale całkowita rezygnacja z tych przepisów nie jest uzasadniona – komentują eksperci polityki społecznej.

– To cofanie się w rozwoju i barbarzyństwo. Przypuszczenie, że osoba w ciąży, niepełnosprawny, albo obłożnie chory łatwo podpisze umowę najmu na wolnym rynku, jest chybione – uważa Polska Unia Lokatorów.

Fundacja Habitat for Humanity Poland, rezygnację z katalogu określa mianem regresu w systemie pomocy społecznej.

Red. (źródło: dziennik.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ