Ok. 170 dorosłych chorych na mukowiscydozę będzie rocznie leczył przeznaczony dla nich oddział otwarty w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Pacjenci mogą w nim liczyć na kompleksową opiekę pulmonologiczną, gastrologiczną oraz rehabilitację.

Mukowiscydoza jest najczęściej występującą chorobą genetyczną u ludzi. Choć jest nieuleczalna, to medycyna odnotowuje systematyczny postęp, dzięki któremu wyraźnie wydłuża się życie chorych. Jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku rzadko dożywali wieku szkolnego, obecnie mają szansę przeżyć ok. 50 lat.

W ostatnich latach również możliwości leczenia mukowiscydozy w Polsce znacząco się poprawiły. Krokiem milowym było przeprowadzenie w 2011 r. w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu pierwszego w Polsce przeszczepu płuc u chorego na mukowiscydozę. Wcześniej pacjenci musieli szukać leczenia za granicą.

Jak zwracają uwagę eksperci, za postępem w leczeniu nie nadąża postęp w infrastrukturze polskich szpitali. Wciąż brakuje miejsc w szpitalach dla dorosłych chorych. Są oni leczeni w szpitalach pediatrycznych, na co jest wymagana każdorazowa zgoda Narodowego Funduszu Zdrowia.

W Polsce obecnie choruje ok. 2 tys. osób, z czego 30-40 proc. to dorośli. Nowy oddział w sosnowieckim szpitalu ma pozwolić nie tylko na leczenie chorych w komfortowych warunkach, ale i na rehabilitację przyłóżkową, kompleksową opiekę pulmonologiczną, gastrologiczną, laryngologiczną oraz opiekę w klinicznym oddziale intensywnej terapii. Koszt utworzenia oddziału to 3,8 mln zł.

Mukowiscydoza dotyka wielu układów i narządów. Najczęściej występują objawy ze strony układu oddechowego oraz pokarmowego. Podstawowym przejawem jest produkcja przez organizm bardzo gęstego, lepkiego śluzu, który zatyka płuca i prowadzi do zagrażających życiu infekcji oraz utrudnia lub uniemożliwia pracę trzustki, co powoduje zaburzenia trawienia i trudności we wchłanianiu tłuszczów i białka. Stopniowe wyniszczenie płuc ostatecznie prowadzi do niewydolności oddechowej i jedynym ratunkiem dla chorego jest wówczas przeszczep.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ