Wraz z rozwojem technologii oraz przemysłu, odpadów mamy więcej, a w dodatku są one coraz trwalsze. Rozkład niektórych może trwać nawet kilkaset lat. W efekcie góry śmieci rosną, a przyroda sama nie potrafi sobie z nimi poradzić. Co więc możemy zrobić, aby uporać się z problemem, którego sami jesteśmy przyczyną? Oto krótki poradnik, jak prawidłowo segregować nasze odpady.

W 2015 r. zebrano w Polsce łącznie 10 mln 863,5 tys. ton odpadów komunalnych, co stanowi wzrost o 5,2 proc. w stosunku do roku 2014. Na jednego mieszkańca naszego kraju przypadało ich średnio 283 kg. Zebrane odpady trafiają na wysypiska śmieci, niestety jednak nie zawsze te legalne. Wciąż bowiem istnieje spory problem nielegalnych wysypisk, których w 2015 r. zlikwidowano aż ponad 14 tys.

– Nielegalne wysypiska śmieci są bardzo niebezpieczne dla środowiska. Nie posiadają odpowiednich zabezpieczeń, przez co szkodliwe substancje trafiają do gleby, a nawet wód gruntowych. W przypadku wysypisk legalnych, podlegających kontroli przez różnego rodzaju instytucje, jak np. Sanepid, śmieci od podłoża oddziela warstwa wytrzymałej folii zabezpieczającej i żużlu, dzięki czemu nie ma niebezpieczeństwa przedostania się groźnych substancji w głąb ziemi. W dodatku na „dzikie” wysypiska trafiają głównie śmieci nieposegregowane, a więc także te wyjątkowo niebezpieczne dla środowiska, np. baterie, leki czy opakowania po środkach chemicznych. Pamiętajmy też, że niekontrolowane wysypiska np. w lasach to także śmiertelne zagrożenie dla chętnie pojawiających się w takich miejscach ptaków i innych zwierząt – mówi Andrzej Kruszewicz, polski ornitolog i podróżnik, dyrektor warszawskiego ZOO, założyciel Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków oraz ekspert wspierający akcję „Kubusiowi Przyjaciele Natury” .

Jak prawidłowo segregować odpady?

W Polsce, w 2015 r. do recyklingu trafiło 26,4 proc. wszystkich odpadów komunalnych (2 mln 867 tys. ton). Aby śmieci mogły zostać przeznaczone do powtórnego wykorzystania, należy je odpowiednio segregować już w naszych domach. W ten sposób odzyskamy surowce potrzebne do wytworzenia nowych produktów, jednocześnie przyczyniając się do ochrony środowiska naturalnego, a także do zmniejszenia niepotrzebnego zużycia wody i energii. Jedna szklana butelka odzyskana i ponownie wprowadzona do obiegu pozwala na oszczędność energii potrzebnej do świecenia 100-watowej żarówki przez 4 godziny. Zużyte świetlówki można prawie w całości (80-90 proc.) wykorzystać powtórnie do wyprodukowania nowych, a z 700 aluminiowych puszek może powstać nowy rower.

Aby prawidłowo segregować odpady, zwracajmy uwagę na opisy i kolory pojemników (do niebieskich wrzucamy papier, do zielonych szkło kolorowe, a do białych szkło bezbarwne). Pamiętajmy jednak, że do pojemników na szkło trafia tylko tzw. szkło opakowaniowe i nie wolno do nich wrzucać np. żarówek, luster czy porcelany. Z kolei żółte pojemniki służą do przechowywania odpadów z plastiku, a czerwone przeznaczone są dla aluminium.

Koniecznie zgniatajmy puszki i plastikowe butelki, aby zajmowały jak najmniej miejsca. Do pojemników na plastik wrzucajmy też opakowania z surowców, których nie da się rozdzielić, np. karton po soku. Te, które rozdzielić można, jak np. opakowanie po jogurcie, rozdzielmy: osobno wieczko – które trafi do pojemnika na metal oraz plastikowy kubeczek – do pojemnika na odpady z plastiku.

Nie powinno się myć odpadów, które mają trafić do poszczególnych pojemników. To tylko niepotrzebna strata wody. Pozostałe odpady, niepodlegające segregacji wrzucamy do czarnych pojemników na odpady mieszane.

Uwaga! Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska, które wchodzi w życie od dnia 1 lipca 2017, zarówno odpady plastikowe, jak i metalowe oraz wielowarstwowe trafiać będą do pojemników koloru żółtego. Od tego dnia pojawiać się też zaczną pojemniki brązowe, do których trafiać powinny odpady ulegające biodegradacji, ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów. 

Nie wszystkie śmieci na śmietnik

Jednak nie wszystkie śmieci możemy wrzucić po prostu do kolorowych kontenerów lub kosza na odpady mieszane. Niektóre przedmioty czy urządzenia zostały wyprodukowane z udziałem związków chemicznych lub substancji, które są wyjątkowo szkodliwe dla środowiska. Do tej grupy należą np. sprzęty elektroniczne i elektryczne czy żarówki i świetlówki, które zawierają rtęć. Powinny one trafić do specjalnych punktów zbiórki selektywnej. W takie miejsce zawozimy też odpady o większych gabarytach, jak np. meble. Poza tym, wiele sklepów oferuje odbiór starego, zużytego sprzętu elektronicznego w przypadku zakupu nowego.

Z kolei baterie i akumulatory mogą być wrzucane wyłącznie do specjalnych pojemników, które znajdują się w wielu sklepach, czy nawet szkołach i firmach. Przeterminowane leki to także wyjątkowo niebezpieczne substancje, które powinny zostać natomiast wrzucone do specjalnego pojemnika w aptece. W aptekach można też oddawać stare termometry rtęciowe.

Recykling w domu

Ogromna większość śmieci wyprodukowanych w 2015 r. w Polsce, bo aż prawie 82 proc. (8 mln 889 tys. ton), pochodziła z gospodarstw domowych. Dlatego warto pamiętać, że każdy nasz wybór, każda decyzja zakupowa ma wpływ na to, jak szybko i w jakiej ilości produkujemy śmieci, z którymi następnie będziemy musieli się uporać. Warto na co dzień stosować kilka prostych zasad, które sprawią, że liczba odpadów znacznie zmaleje, a te które powstaną łatwiej będzie unieszkodliwić lub odzyskać.

Idąc na zakupy zabierzmy ze sobą torbę wielorazowego użytku, zamiast korzystać z jednorazowych reklamówek, które rozkładać się mogą nawet kilkaset lat. W sklepie zastanówmy się, czy aby na pewno potrzebny jest nam dany produkt. Najlepiej na zakupy przyjść z listą. Dzięki temu nie będziemy marnować zakupionego w nadmiarze jedzenia. Warto też kupować opakowania zbiorcze, dzięki czemu zmniejszamy liczbę zużytych pudełek czy butelek.

Korzystajmy, jeśli to tylko możliwe, z artykułów wielokrotnego użytku, np. drugie śniadanie pakujmy do plastikowego pojemnika zamiast każdego dnia zużywać kolejne metry papieru czy folii.

Przedmiotom, które na pierwszy rzut oka wydają się niepotrzebne można dać często drugie życie. Plastikowa butelka przyda się do podlewania kwiatów, a plastikowe pudełka do przechowywania drobiazgów. Z kolei pomalowany farbami do szkła słoik czy szklana butelka mogą stać się niepowtarzalnym wazonem. Warto w szukanie pomysłów na wykorzystanie materiałów wtórnych zaangażować rodzinę, a zwłaszcza dzieci, które mają niemal nieograniczoną wyobraźnię.

Nie wyrzucajmy też ubrań, których nie będziemy nosić, a wciąż są w dobrym stanie. W wielu miejscach możemy spotkać specjalne pojemniki na używaną odzież. W ten sposób pomagamy zarówno środowisku, jak i innym, bardziej potrzebującym ludziom. Także książki mogą zyskać drugie życie w bibliotekach, a zabawki – w domach dziecka.

Oprac. ŁG

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ