Hiszpania to dom dla ponad 100 tys. brytyjskich emerytów, z których większość wyjechała z Wysp do słonecznej Hiszpanii wiele lat temu. Wcześniej byli pewni swoich praw odnośnie emerytur i opieki zdrowotnej. Teraz jednak wyrażają niepewność co do swojej przyszłości.

Portal Yahoo przeprowadził badanie wśród obecnych w Hiszpanii brytyjskich emerytów. Odkrył, że dla znacznej ich części, brytyjska emerytura to jedyne źródło dochodu. Aby się utrzymać, korzystają najczęściej z pomocy przyjaciół lub hiszpańskich organizacji charytatywnych.

Największą bolączką dla Brytyjczyków w Hiszpanii jest opieka zdrowotna i brak pewności co do tego, czy wciąż będą mogli z niej korzystać za darmo. Ma to być tematem negocjacji brytyjskiego rządu z Unią Europejską.

Kolejnym problemem mogą być emerytury i ich coroczna podwyżka. Emeryci obawiają się, że ich źródło dochodu zostanie zamrożone. Prawo to obowiązuje obecnie w przypadku wyjazdu np. do Kanady czy Australii. Brytyjski emeryt otrzymuje wówczas taką emeryturę, jaka obowiązywała go w momencie wyjazdu, bez jakichkolwiek podwyżek w przyszłości. Podobne regulacje mogą teraz obowiązywać również w krajach UE.

Brytyjska minimalna emerytura to obecnie 480 funtów miesięcznie, czyli poniżej europejskich standardów i znacznie mniej niż minimalna emerytura w Hiszpanii, która wynosi 900 funtów.

Dodatkowym problemem jest spadek wartości funta, który odczuwają Brytyjczycy poza krajem. Dla wielu z nich wiąże się to z koniecznością szybkiego szukania oszczędności.

Red. (źródło: londynek.net)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ