Szklanka soku owocowego może być jedną z porcji owoców dziennie, zalecanych przez dietetyków i lekarzy. Pojawiają się obawy, gdy sięgamy po soki, ponieważ narosło wokół nich sporo mitów. Efekt jest taki, że zaczynamy pomijać w codziennej diecie ważne źródło pochodzących z owoców witamin i innych składników odżywczych.

Zgodnie z zaleceniami ekspertów ds. żywienia, aby cieszyć się dobrym zdrowiem, należy spożywać minimum 5 porcji warzyw lub owoców dziennie. Jedną z nich może stanowić szklanka soku (ok. 200 ml) owocowego, a także warzywnego. Skoro więc sok owocowy może być jedną z porcji zdrowia, dlaczego wiele osób myśli, że jest to produkt, po który sięgać nie należy? To przekonanie wynika z mitów krążących na temat soków owocowych, a te z kolei wynikają przede wszystkim z nieznajomości przepisów prawa, procesu produkcji i czerpania wiedzy o sokach z niesprawdzonych źródeł.

Krzywdzące jest spojrzenie – oparte dziś głównie na mitach – na soki owocowe poprzez kwestię zawartości cukru, która dla wielu jest niezrozumiała i źle interpretowana. Zapomina się natomiast o tym, że skoro soki powstają z owoców, to stanowią przede wszystkim źródło witamin i składników odżywczych z tych owoców pochodzących. Warto więc o sokach owocowych dowiedzieć się więcej i spojrzeć na nie w szerszym kontekście, aby móc świadomie planować ich udział w swojej codziennej diecie.

100 proc. owocu bez cukru i konserwantów

Ułatwić to powinna m.in. znajomość faktu, że zgodnie z przepisami prawa, zarówno Unii Europejskiej, jak i w Polsce, każdy sok owocowy, a także pomidorowy, to sok 100-proc. Oznacza to, że w soku owocowym nie może znaleźć się nic poza owocami, z których go wyprodukowano. Dzięki temu, sięgając w sklepie np. po karton z napisem sok pomarańczowy czy sok jabłkowy, możemy być pewni, że znajdziemy w nim tylko i wyłącznie składniki pochodzące z tych owoców. Niestety, wciąż wiele osób myśli, że soki owocowe można dosładzać (wskazało tak np. 78 proc. badanych mam) lub dodawać do nich sztuczne substancje (wskazało tak 53 proc. mam).

Tymczasem, jak podkreśla Katarzyna Stoś, prof. nadzw. Instytutu Żywności i Żywienia: – Przepisy prawne wyraźnie zabraniają dodawania do wszystkich rodzajów soków konserwantów (substancji konserwujących), sztucznych barwników i aromatów. Te same przepisy zabraniają dosładzania soków owocowych (a także pomidorowych i 100 proc. warzywnych) w jakikolwiek sposób. „W jakikolwiek”, czyli zarówno cukrem, jak i np. fruktozą, glukozą, syropem glukozowo-fruktozowym, czy wszelkiego rodzaju tzw. słodzikami. Soki te zawierają więc taką ilość cukrów jak owoce, z których powstały, i tylko z nich pochodzących. Gdyby producent dosłodził sok owocowy, złamałby prawo. Wartość kaloryczna soku owocowego jest zbliżona do wartości kalorycznej owoców, jakie posłużyły do jego produkcji. Przeciętna wartość energetyczna 100 ml soku wynosi ok. 40–50 kcal. Na przykład 100 g pomarańczy to ok. 45 kcal, a 100 ml soku pomarańczowego to również ok. 45 kcal. Nie są to, jak widać, duże wartości, a nikt nie zaleca przecież wypicia na raz całego kartonu soku. Należy po prostu, podobnie jak przy spożyciu innych produktów, zachować umiar i zdrowy rozsądek.

Jak informuje Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków, cukier, jaki widzimy w tabeli odżywczej na opakowaniu soku owocowego, jest cukrem naturalnie występujący w owocach, z których sok powstał. Nie znajdziemy go jednak na liście składników soku owocowego, ponieważ w procesie produkcji cukier nie został dodany. Tymczasem konsumenci często mylą te informacje, myśląc, że w tabeli wartości odżywczych soku owocowego pokazany jest cukier dodany w procesie produkcji, co jest nieprawdą.

Technologia kontrolowana

Skoro więc sok owocowy to produkt powstały w 100 proc. z owoców, to podobnie jak one jest dla naszego organizmu źródłem cennych witamin, mikro- i makroelementów oraz substancji o działaniu antyoksydacyjnym. Dzieje się tak m.in. dzięki temu, że nowoczesna technologia, jaką dysponują producenci, pozwala na przeprowadzenie procesu pasteryzacji, który jest bardzo podobny do znanego nam, domowego procesu robienia przetworów na zimę, w taki sposób, aby zachować większą ilość witamin, niż w procesie domowym. W czasie pasteryzacji nie ma też istotnych strat soli mineralnych i makroelementów. Rolą tego procesu jest zniszczenie w sokach drobnoustrojów i enzymów, które doprowadziłyby do psucia soku i przedłużenie dzięki temu jego terminu przydatności do spożycia.

Zawartość witamin i składników mineralnych w soku pasteryzowanym powinna być prawie taka sama od momentu produkcji, do otwarcia soku, bez względu na rodzaj jego opakowania (np. karton, butelka szklanka lub plastikowa), które nie wywiera wpływu na produkt, jaki się w nim znajduje. Jak dodaje dr Katarzyna Stoś: – Może się nawet zdarzyć, że soki świeżo wyciskane, które powstaną z owoców przechowywanych w chłodni, np. w okresie zimowym mogą mieć niższą zawartość witaminy C niż pasteryzowane soki z kartonu. A to dlatego, że te ostatnie powstają z zagęszczonego soku z owoców zebranych w szczycie sezonu, kiedy owoce są najbogatsze w witaminy. Dzięki temu, na przykład szklanka pasteryzowanego pomarańczowego soku zaspokaja ok. 60 – 70 proc. dziennego zapotrzebowania na witaminę C, której nasz organizm nie potrafi gromadzić.

Warto także podkreślić, że polscy producenci soków, przechodzący kontrole zarówno Europejskiego Systemu Kontroli Jakości (EQCS), krajowego Dobrowolnego Systemu Kontroli (DSK), jak i polskiej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, są liderem na rynku jeśli chodzi o jakość produktów i przestrzeganie przepisów prawnych. Dotyczy to zarówno jakości warzyw i owoców, z jakich powstają soki, samego procesu produkcji, jak i prawidłowości oznakowania produktów końcowych.

Źródło: Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ