Aktywizacja seniorów może złagodzić skutki gwałtownego starzenia się naszego społeczeństwa. Aktywność życiowa jest miarą jakości życia ludzi starszych. W naszym kraju jest ona niska. Pod względem zatrudnienia osób starszych oraz zdolności do prowadzenia samodzielnego życia jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej – podkreślają eksperci polsko-norweskiego projektu PRACTA.

O pomyślnym starzeniu się świadczy brak poważnych chorób i utrudnień w codziennym funkcjonowaniu, sprawność fizyczna i umysłowa oraz aktywne zaangażowanie w codziennie życie. Z danych wynika, że w Polsce kryteria te spełnia zaledwie 1,6 proc. w wieku powyżej 50 lat. W Danii odsetek ten wynosi 21,1 proc. osób w tym wieku, a w Szwajcarii – 16,1 proc.

W 2010 r. w naszym kraju było 5,1 mln osób po 65. roku życia, a w 2013 r. ich liczba zwiększyła się do 8,6 mln. W 2015 r. seniorzy stanowili prawie 16 proc. naszego społeczeństwa, a w 2025 r. odsetek ten zwiększy się do około 22 proc. W Warszawie już co czwarta osoba ma co najmniej 65 lat.

Eksperci zwracają uwagę na problem tzw. podwójnego starzenia się. Polega ono na tym, że przybywa zarówno młodszych emerytów (od 66. do. 80. roku życia), jak i po osiemdziesiątce. W 1999 r. wśród seniorów było 12 proc. osób powyżej 80 lat, a w 2016 r. ich odsetek zwiększył się do 29 proc.

Wynika to z faktu, że żyjemy coraz dłużej. Dzięki temu, że wydłuża się w Polsce długość życia, nadal mamy 38 mln ludności, mimo utrzymującej się od wielu lat niskiej dzietności. To się jednak zmieni w najbliższych dekadach. W 2050 r. liczba ludności naszego kraju zmniejszy się o 4,5 mln, do około 34 mln.

Niski współczynnik dzietności w Polsce sprawi, że w 2060 r. będziemy jednym z najstarszych społeczeństw w Europie.

Red. 

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ